<H3>SLOW FOOD Polska:</H3>
  Będzie się działo
 
SLOW FEST SOPOT
dodano: 2015-06-24
W dniach 27 i 28 czerwca 2014 na sopockim Molo między godziną 11.00 a 19.00 odbędzie się trzecia edycja cyklicznego kulinarnego wydarzenia z udziałem znakomitych kucharzy z wielu zakątków Polski: "Slow Fest Sopot” zwany do tego roku “Sopot od kuchni”.
    więcej >>
 
  Slowfoodowe przepisy
 
Gęś domowa
dodano: 2012-11-23
Wojciech Modest Amaro – Atelier Amaro, Warszawa
    więcej >>
 
 
 
  Wiadomości
 
Slow Food na Wigrami
dodano: 2009-07-16
Każdy go je inaczej, jeden od środka, drugi z zewnątrz, trzeci proporcjonalnie. Są tacy, co lubią na mokro w rosole, ale też tacy, co pałaszują suto okraszone – tak, co by tłuszczyk z zacnej skwareczki po brodzie kapał. Wielu jest takich, co po tuzinie za jednym posiedzeniem pałaszują. Tak właśnie kartacze są od święta i na co dzień, w każdym domu znane i wszystkich gastronomicznych przybytkach serwowane. Każdy, kto spróbuje wysoko je ocenia, sztuką jest jednak uczestniczyć w całym ceremoniale produkcji, bo nic lepiej nie smakuje jak to, co się samemu ugotuje.

Jest to jedno z wielu dań, które powinno przygotowywać się wspólnie i ze śpiewem na ustach, bo wtenczas robota przyjemniejsza. Dzisiaj coraz mniej domów pielęgnuje tradycję wspólnego straw ważenia, a to zawsze dużo przyjemności daje. Świat dookoła tylko, dokąd my tak się śpieszymy nie lepiej przystanąć i rozejrzeć się wokół siebie, w tedy może inny kierunek obierzemy.

Tak właśnie postanowiliśmy uczynić, przystanąć zatrzymać to, co ulotne, a nawet czasem cofnąć trochę odchodzące w zapomnienie małe rzeczy, które satysfakcję dawały kiedyś innym i poszukać Tych, co jeszcze pamiętają te małe, ale jakże przyjemne rzeczy.

My a mowa tu o członkach i sympatykach ruchu Slowfood, postanowiliśmy założyć lokalne Convivium Vigrensis, czyli oddział dużej organizacji, która za swój cel ma miedzy innymi pielęgnację tradycji i prawa do dobrego smaku. Convivium Vigrensis szuka tego smaku na Suwalszczyźnie w Naszej Małej Ojczyźnie, a jak wiemy, co kraj to obyczaj. Chcemy „zatrzymać czas” i utrwalić ten ginący smak specyficzny dla otaczającego nas krajobrazu.

Utrwalamy go w dosłowny sposób, staramy się, aby ludzie, którzy pamiętają jeszcze dawne czasy mogli zostawić po sobie dziedzictwo, które pozwoli nam utrwalać smaki pochodzące z tej ziemi. Pozytywnym doświadczeniem są spotkania z mieszkańcami regionu w ramach projektu, „Co jadano nad Wigrami” realizowanego przez Convivium wspólnie z Domem Pracy Twórczej goni na łeb na szyję, w Wigrach. Projekt ma na celu utrwalenie w naszej świadomości i pozostawienie dla potomnych historyjek, wspomnień oraz ciekawostek związanych z kulturą i dziedzictwem kulinarnym Suwalszczyzny. Powoli małymi kroczkami staramy się poznać sekrety kulinarne naszych przodków, aby móc cieszyć się smakiem z dawnych lat.

Ktoś powie chwileczkę, przecież historia Suwalszczyzny to tylko lekko ponad trzy stulecia jako takiej intensywnej kolonizacji, rozpoczętej przez kamedułów, przerywanej wojnami i zmianami granic. Wszystko wcześniej to tylko puszcze i małe plemiona, po których mało, co pozostało. Więc, o czym tu pamiętać zwłaszcza, że przez kolonizację kultura i tradycje przychodziły z różnych stron i nie było czasu na specyficzne wykształcenie się jakiejś odrębnej wartości a już na pewno smaku, który byłby utożsamiany z Suwalszczyzną.

Wszystko się zgadza, potrawy, sposoby wytwarzania i przepisy przywędrowały z różnych stron Rzeczypospolitej Obojga Narodów, ale również świata. Kartacze, sękacze, soczewiaki, kiszki, kumpioki, wędzone ryby i inne smakołyki naprawdę nie zrodziły się na Suwalszczyźnie i należy o tym pamiętać. Istotnym jest smak i pasja tworzenia. Smak uzależniony jest od różnych czynników i nie ma znaczenia, że przepis jest stary, przywieziony przez jakiegoś wędrowca. Elementem głównym są składniki pochodzące z Suwalszczyzny, tak jak powiadają doświadczone gospodynie „nawet rosół w każdym gospodarstwie deka inaczej smakuje, bo na ogrodzie inny bukiet ziół zerwany został a i kurka inne smakołyki zajadała”. „Drewniane koryto użyte do marynowania części wieprzaka inny zupełnie posmak daje, nie mówiąc już o tym, jakie drzewo gospodarz do wędzenia stosuje”. Cytaty powyższe pochodzą z wywiadów z gospodyniami zamieszkującymi okolice jeziora Wigry. Dowiedzieć się można różnych ciekawych rzeczy o sposobach i różnych tajemnicach z domowej kuchni. Istotne jest, że dawniej ludzie inaczej zupełnie podchodzili do życia, potrafili cieszyć się małymi rzeczami. W dobie komercjalizacji wszechobecnych sklepów, gdzie wszystko można kupić bez problemów, zapominamy, że kiedyś np. takie, wieprzaki były bite tylko dwa razy do roku od święta, a mięso było towarem deficytowym, rarytasem. Dawniej przerabiane w całości mięso marynowało się w solance, proces zachodził powoli żeby smak był pełniejszy, ale również żeby sól wydłużyła przydatność do spożycia. Następnym etapem było suszenie w okraśniku, czyli przewiewnym miejscu, które w tamtych czasach było w każdym domu. Mięsa nie jadano jak dzisiaj, na co dzień, dlatego dbano by nic się nie zmarnowało i wykorzystywano wszystkie możliwe fragmenty.

Jedzenie produkowano samemu, dla nas konsumentów nie, mogących obejść się bez niedzielnych zakupów nie do pomyślenia jest taka sytuacja. Może by jednak powrócić do kultywowania dawnych tradycji i starć się odświeżać smaki. W tym właśnie celu Convivium Vigrensis organizuje spotkania miłośników dobrego smaku pod roboczym tytułem „Podążajcie za Ślimakami”. Niby zwyczajne spotkanie grillowo - ogniskowe przerodziło się w sympatyczne forum do wymiany poglądów i smaków z różnych domostw i krańców Suwalszczyzny przygnanych. Wszystko zaczęło się w lutym od „Ostatków ze Slowtupem” i to był ten impuls, który ruszył Wigierskiego Ślimaka.

Miejmy nadzieje, że niespiesznie, acz dokładnie i w pełni uda nam się odświeżyć i utrwalić smaki i tradycje kulinarne Suwalszczyzny, aby to, co przez wieki zostało wypracowane w naszym zakątku świata nie zostało zapomniane.

CDN……

Wszystkich zainteresowanych zapraszam!

 

Michał Jerzy Grnyo

Prezes Convivium Vigrensis SlowFood Polska

 

Informacja: michal.grnyo@interia.pl

 

    << powrót
 
  Dołącz do nas
 
 
 
 
 
 
  Sonda
 
 
 
|  e-biuletyn  |  |  mapa strony  |  kontakt  |