<H3>SLOW FOOD Polska:</H3>
  Będzie się działo
 
SLOW FEST SOPOT
dodano: 2015-06-24
W dniach 27 i 28 czerwca 2014 na sopockim Molo między godziną 11.00 a 19.00 odbędzie się trzecia edycja cyklicznego kulinarnego wydarzenia z udziałem znakomitych kucharzy z wielu zakątków Polski: "Slow Fest Sopot” zwany do tego roku “Sopot od kuchni”.
    więcej >>
 
  Slowfoodowe przepisy
 
Gęś domowa
dodano: 2012-11-23
Wojciech Modest Amaro – Atelier Amaro, Warszawa
    więcej >>
 
 
 
  Wiadomości
 
Polska szkoła tuczy dzieci
dodano: 2012-04-21

Uczniowie coraz gorzej się odżywiają.  Zaczynamy niekorzystnie się wyróżniać na tle Europy. Chipsy, batony oraz cola – to coraz powszechniejsze nawyki żywieniowe młodych Polaków. Wyniki badań przeprowadzonych przez naukowców ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej nie pozostawiają złudzeń.

Okazuje się, że na tle innych krajów europejskich polskie nastolatki mają najłatwiejszy dostęp do niezdrowej żywności. Na efekty nie trzeba było czekać. Eksperci alarmują, że przybywa dzieci z nadwagą lub otyłością, i sugerują, że interwencję w tej sprawie powinien podjąć resort edukacji. Sami uczniowie przyznają, że w szkołach nie powinno się sprzedawać niezdrowej żywności.

Skazani na automaty

Badacze z wrocławskiego wydziału SWPS pod kierunkiem prof. Aleksandry Łuszczyńskiej przebadali ponad 800 uczniów szkół podstawowych, gimnazjów i liceów w wieku od 10 do 17 lat. Czego się dowiedzieli? Że dostępność do niezdrowej żywności w domu i poza nim jest zdecydowanie wyższa w Polsce niż w Holandii, Wielkiej Brytanii czy Portugalii. Szczególnie poza domem. – Problem tkwi w szkołach, bo nie ma w nich jeszcze w zwyczaju serwowania zdrowej żywności. Uczniowie nie mają alternatywy, więc sięgają po to, co oferują im szkolne sklepiki oraz automaty – mówi Anna Januszewicz, współautorka badania, psychodietetyk z SWPS we Wrocławiu.

W jej ocenie, aby tę sytuację zmienić, potrzebne są zdecydowane działania ze strony resortu edukacji, które ograniczyłyby lub zupełnie zakazały sprzedaży niezdrowej żywności w szkołach. – Rozumiem, że jest wolny rynek, ale w przypadku szkół mamy do czynienia z dziećmi, więc trudno liczyć jedynie na ich samokontrolę – podkreśla.

– Resort edukacji będzie angażował się w programy lansujące zdrowy styl odżywiania – mówi „Rz" Tadeusz Sławecki wiceszef MEN. Zaznacza jednak, że zmiany dotyczące dystrybucji fast foodów na terenie szkoły powinni podejmować rodzice i nauczyciele.

Zaniechania kosztują

W ciągu ostatnich 20 lat liczba dzieci z otyłością wzrosła czterokrotnie z 1 proc. do czterech. Podobnie z nadwagą, na którą cierpi już 13 proc. nastolatków. Eksperci od lat powtarzają, że nadwaga i otyłość dzieci prowadzą do ich niskiej samooceny, a w efekcie do niedostosowania społecznego. Mogą też powodować choroby serca, cukrzycę, a nawet nowotwory. To zaś przekłada się na pieniądze. Z szacunków Instytutu Żywności i Żywienia wynika, że leczenie otyłości i jej konsekwencji kosztuje nawet trzy miliardy złotych rocznie, tj. 5 procent budżetu służby zdrowia.

Eksperci podkreślają, że choć jednym z głównych powodów problemów z wagą są wysokokaloryczne produkty, to informacje te nie przebijają się do świadomości młodych ludzi. Z badań wrocławskich naukowców wynika, że mali Polacy codziennie sięgają po dwie szklanki słodzonych napojów oraz dwie porcje słodyczy. Niechętnie zaś jedzą warzywa. Z zalecanych pięciu porcji jedzą niecałe dwie dziennie, czym również niekorzystnie wyróżniają się na tle Holandii, Wielkiej Brytanii oraz Portugalii. Ponadto aż 41 proc. z nich przyznaje, że nie jada codziennie śniadań, 27 proc. zjada je co drugi dzień lub nawet rzadziej.

Badania pokazują, że jest szansa na zmianę tej tendencji. Niemal 40 proc. badanych zgodziło się z tym, że w szkołach nie powinno się sprzedawać niezdrowych i wysokokalorycznych przekąsek oraz słodzonych napojów, a co trzeci nastolatek stwierdził, że tego typu żywność powinna być droższa. 60 proc. badanych nastolatków przyznało, że szkoły powinny zaangażować się w promocję zdrowego stylu życia. – Wygląda na to, że choć młodzi ludzie chcą zmiany polityki cenowej, oraz większej obecności programów promocji zdrowego trybu życia w szkole i w domu, to dorośli nie do końca potrafią im pomóc – mówi autorka badań, psycholog zdrowia prof. Aleksandra Łuszczyńska z SWPS. Zwraca uwagę, że często nikt t nie bada tego czy programy promujące zdrowy styl życia są efektywne.

Artur Grabek, Rzeczypospolita

    << powrót
 
  Dołącz do nas
 
 
 
 
 
 
  Sonda
 
 
 
|  e-biuletyn  |  |  mapa strony  |  kontakt  |